Na luźno

200 dni z CachyOS…

Bez nostalgii, bez tęsknoty, bez śledzenia „co tym razem zepsuli”. Windows po prostu przestał dla mnie istnieć. Na jego miejsce wszedł Linux — nie jako zamiennik, ale jako inny system, który po prostu działa. Praca, granie, codzienność, spokój. CachyOS, KDE Plasma i zero potrzeby oglądania się za siebie